niedziela, 24 września 2017

TECHNIKI "druty" - inspiracje

Witajcie.
Dziś łapiemy za druty i przybliżamy sobie kolejną fascynującą technikę czyli dziewiarstwo ręczne. Jest ono tak stare jak nasza historia. Najstarsze odnalezione wyroby dziewiarskie pochodzą z IV-V w.n.e.  z czasów starożytnego Egiptu. To stamtąd, przez Bliski Wschód, dzierganie dotarło do Europy.Średniowiecze to czas, kiedy pasja robienia na drutach zaczęła się rozprzestrzeniać po świecie, dotarła wówczas m.in. do Rosji i Azji. Kilka wieków później imigrujący do Ameryki Szkoci zaszczepili pasję dziergania wśród Amerykanów. Podczas pierwszej i drugiej wojny światowej robienie na drutach działało terapeutycznie, a w latach 60-tych, kiedy swetry były krzykiem mody każdy, kto miał pojęcie o dzierganiu chwytał za druty i kolorowe włóczki.




Nie wiem czy wiecie, ale na początku dziewiarstwo było domeną męska. To mężczyźni bronili się przed żeńską konkurencją przy użyciu specjalnych umów. Dopiero w późniejszym czasie, gdy dziewiarstwo stało się szeroko rozpowszechnione, zaczęły się nim zajmować już głównie kobiety. Lata 80-te i 90-te to czas, kiedy dzierganiem zajmowały się głównie rencistki i emerytki, ale początek XXI wieku to już renesans dziergania.  Teraz z drutami  w ręce można zobaczyć każdego.






W dodatku  aktualnie  za sprawą dziergających celebrytów mamy całkowity rozkwit 
dziewiarstwa ręcznego. To oni sprawili, że robótki ręczne stały się pasją na czasie.




  






Pamiętać należy, że dzięki drutom możemy stworzyć fantastyczne formy i wzory. Możemy bawić się kolorami  oraz wykazać się pomysłowością i indywidualizmem. Ponad to ma ono działanie terapeutyczne, gdyż pozwala się wyciszyć i odstresować. Możemy dziergać za pomocą dwóch drutów, trzech, pięciu lub nawet drutami połączonymi żyłką. 

"Na zachętę" dorzucamy jeszcze prace naszego jutrzejszego gościa. 








Mam nadzieję, że czujecie się zainspirowani.
 A już dziś zapraszamy Was serdecznie na jutrzejsze drutowe wyzwanie.
Przybywajcie!

5 komentarzy:

Benka Bad pisze...

Super temat, stosuję terapię drutową od wielu lat, piękne prace, czuję się mocno zainspirowana:)
Pozdrawiam

Ma Bi pisze...

i właśnie jestem oczarowana, zaczarowana... cudne rzeczy!

Daga pisze...

Super dziewczyny! To druty w dłoń! Zapraszamy do zabawy

Sylwia Strzyżewska Ekstra-motek pisze...

Trzymam kciuki i jestem ciekawa prac!

Marzena K. pisze...

Torebka, buciki fioletowe dla baby, poduszka i wiele innych fantastycznych rzeczy...pozazdrościć talentu...ale to akurat trzeba lubić robić...nie dla mnie...pooglądam tylko i podziwiam :)