środa, 17 listopada 2010

CardLift #19 Ani-Marii

W najnowszej edycji CardLiftu mamy Wam do zaproponowania coś uniwersalnego, co będzie od Was wymagało pomysłowości, wyczucia proporcji i wrażliwości na kolor. Bazą stała sie niemal doskonała w swojej prostocie karta i koperta stworzona przez naszą kochaną, niekartkującą (!) Jaszkę

The newest cardlift edition presents something universal that will require creativity, sense of proportion and colour sensitivity. The base for the challenge is a perfect in its simplicity card and a matching envelope, both made by our darling non-cardmaker Jaszka.


Jak na osobę niekartkującą przystało stworzyła coś absolutnie oryginalnego i genialnego w swej prostocie, dającego niesamowite pole do manewru osobie liftującej; wzorowała się na TYM oryginale. Same zobaczcie jak różnorodne propozycje powstały w naszym skromnym gronie, mamy tu kartki świąteczne, urodzinowe, walentynki a nawet pracę kraftową!

As befits a non-cardmaker, she created something absolutely original and fantastically simple, that gives you freedom of lifting - see yourselves what different interpretations our crew prepared: we have Christmas cards, birthday cards, valentine cards and even a craft creation!
Jaszkowy oryginał


MonaLisa - karta urodzinowa

Ania-Maria - dziecięca karta urodzinowa

Ibisek - karta świąteczna

Ki - świąteczna karta

Katasiaczek - karta świąteczna


 Muma - karta okolicznościowa

Ania-Maria - urodzinowa karta dla przyjaciółki

Nula - karta świąteczna

Ania-Maria - foleder na pamiątkowe zdjęcia rodzinne

Kobens - karta świąteczna

Anita - walentynka, bądź karta okolicznościowa

Rosalia - karta urodzinowa

Kobens - karta okolicznościowa

Zapraszamy wszystkich do udziału i czekamy na Wasze różnorodne, zwariowane propozycje do 24 listopada; nowy system wklejania prac już znacie więc nie będę się powtarzać.

We're anxiously awaiting your varied, crazy cardlifts through November 24th - hope you know all about the new system of entering challenges?

4 komentarze:

Jaszmurka pisze...

yyy o_O
aż nie wiem co powiedzieć.
Trzeba mnie było na to przygotować, to bym teraz szczęki z podłogi nie zbierała!

Boskie prace! Dzięki w mordeczkę... dzięki :*:*

Katasiaczkowe pasje pisze...

Jasz musiałyśmy tak zrobić.
Lubimy trzask szczęk o podłogę :P

Kitty pisze...

Podmieniłam zdjęcie na flickrze, bardzo proszę o usunięcie pierwszego linka, zdjęcie jest pod drugim, dziękuję ślicznie :)

Terceps pisze...

ha, ha! no teraz to przesłam samą siebie! Wrzuciłam zdjęcia, na flickra i bloga i zadowolona z siebie że znów zdążyłam na wyzwanie poszłam spać...Czy to juz czas żeby wybrać się do lekarza? ;)