poniedziałek, 15 czerwca 2009

Graj w kolory #6



Na początek lata mocne, wyraziste połączenie, którego inspiracją było zdjęcie autorstwa Andy'ego: intensywny fiolet i gorący pomarańcz, tonowane przez czerń i szarość. Kolory palącego upału i przyjemnego cienia, pobudzające do letnich szaleństw i zachęcające do wypoczynku - idealna mieszanka na udany urlop.

For the summer opening we have a powerful, bold combination of colours, to which the inspiration was a photo taken by Andy: intense purple and hot orange, toned down with black and gray. The colours of blazing heat and pleasant shade, stimulating to summer playfulness and tempting to rest - and ideal fusion for a fine vacation.

Zobaczcie, jak energetyzujące prace można stworzyć przy ich wykorzystaniu:
Just have a look how energetic projects can be made with these colours:

Anai


Anita



Kamaftut



Katasiaczek



Makówka



Muma



Oliwiaen



Nulka



Przed wyjazdem na wakacje naładujcie akumulatory kolorami lata, a efekty pokażcie nam do 23.06 pozostawiając linka w komentarzach.
So before you set off for the holiday, charge your batteries with the colours of summer and show us the effects by June 23rd. Don't forget to put the links in the comments to this post!

Słoneczne buziaki :*

8 komentarzy:

cynka pisze...

GENIALNY ZESTAW KOLORYSTYCZNY TO I PRACE GENIALNE!!!!

meanwhile pisze...

wasze zestawy kolorystyczne zawsze są wypasione, ale TEN!.....to zdecydowanie TO!

maretka5 pisze...

Zestaw kolorystyczny faktycznie super dlatego też postanowiłam się z nim zmierzyć, choć to co stworzyłam to mój pierwszy w życiu scrap. Pracę znaleźć można pod adresem
http://krainaroznosci.blox.pl

kasia_g pisze...

Witam serdecznie i podsyłam pracę.

http://kasiamarietta.blogspot.com/2009/06/berlin-moskwa.html

fejferek pisze...

I ja zdążyłam :)

sorki za jakość zdjęcia :(
http://fejferkowo.blogspot.com/2009/06/wyzwanie.html

Ania pisze...

Ledwo, ale zdążyłam.
To moje dwie prace http://zotybrzeg.blogspot.com/2009/06/gram-w-kolory_23.html
Pozdrawiam, Ania.

fejferek pisze...

a ja ukradłam rodzicom aparat i mam lepsze zdjęcia :) apraszam pod ten sam adres :)

meanwhile pisze...

też coś mam tutaj: http://and-meanwhile.blogspot.com/2009/06/nikt-nie-spodziewa-sie-hiszpanskiej.html