niedziela, 13 marca 2016

fotoGRA - odrobina słodyczy

Witajcie!
Hello!
Nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam słodycze. Nie chodzi o to, że jestem łasuchem, ale dobrym ciachem do kawy nie pogardzę. Fakt, kobiety zazwyczaj dbają o linię i uważają na kalorie. Co by jakieś wredne nocą im ubrań nie zmniejszały. Ale czasami kostka czekolady, czy słodki mały cukiereczek nie zaszkodzi, a humor poprawi.
I don't know about you, but I love sweets. I'm not a gourmand, but I like some cake to my coffee. Women usually take care of their weight and count calories to fit in their clothes. But piece of chocolate or candy won't harm and bring better mood.


Dlatego dziś zachęcam Was do wzięcia udziału w naszej fotoGRZE. Pokażcie nam swoje najukochańsze i najulubieńsze słodycze. Małe, duże, ogromne! Niech będzie słodko! I najważniejsze: tym razem  nie liczymy KALORII!!!
Feel free to join our Photo challange. Show us your favourite sweets. Small, big and bigger! Let it be sweet! The most important is - do not count calories!

A teraz zobaczcie jakie słodkości lubimy my
Let see what candy we like




Daget-Art 



Czarna Biedronka


Yagoshka 


Na Wasze słodkości czekamy do 12.04.2016
Przypominamy o naszych zasadach wyzwań (TU KLIK)
We wait untill 12th April 2016
Rules of participation

5 komentarzy:

Emilia Baczyńska pisze...

Ela, ktoś ci cukierki podbiera! Po łapach go, po łapach ;)
A teraz, bardzo proszę się nie obrażać na poniższe, ale muszę to napisać: zdjęcia dzieci ubabranych jedzeniem są niesmaczne i nieestetyczne. Serio :( Nawet w rodzinnym albumie nie powinny się znaleźć.

Yagoshka Małgorzata pisze...

Pozwolę sobie nie zgodzić się z Panią Emilią, chociaż jak wiadomo wszystko jest kwestią gustu ;) Wielu fotografów robi zdjęcia dzieciom w podobnym stylu tzw. CAKE SMASH (i sądząc po wynikach w wyszukiwarce proceder niezwykle popularny). A pierwsze próby jedzenia przez maluchy nie zawsze są idealne i czyste ;)

kiga bet vel Ki pisze...

Emilio wszystko jest kwestią gustu - a o gustach podobno się nie dyskutuje ;) poza tym nie widzę by moja córka w jakikolwiek sposób była nie zadowolona z tegoż faktu, że jest brudna a brudzić się uwielbia w myśl zasady "szczęśliwe dziecko, to brudne dziecko" ...

Elżbieta A. pisze...

Może dlatego, że moje "słodziaki" są już dorosłe, a może dlatego, że uwielbiam ten widok i rozczula mnie - kocham małe brudaski. Nie ważne z jedzenia, z błotka. Kiga też uznaję tę zasadę , ha ha czasem nawet do siebie....jak kleję, maluję itp.

Angi pisze...

Ja uwielbiam umorusane buźki dzieciaków :) Sama słodycz i w dodatku natura - bo raczej nie ma dziecka, które w tym wieku zajada "na czysto" ;)
Anett zazdroszczę torcika :D